Przetłumaczenie wyniku sekcji zwłok

napisał/a: lenkaaa86 2010-09-29 15:00
Ból w klatce piersiowej doprowadził mojego tatę do śmierci. Miał tylko 46 lat-niestety lekarze nie byli w stanie podać przyczyny. przeprowadzono sekcje zwłok i zwracam się z prośbą o przetłumaczenie wyniku gdyż niestety lekarz prowadzący mnie...zbył. Będę ogromnie wdzięczna
" Necrosis haemorrhagica pancreatis incipiens. Arteriosclerosis generalisata mediocris gradus. Hypertrophia minoris gradus et fibrosis dispersa myocardii ventriculi sinistri cordis. Oedema focale pulmonum. Hyperaemia ogranorum internorum. Status post tatuationem et iniectionem"
Z góry baaardzo dziękuję
napisał/a: augustyn888 2010-10-01 07:50
lenkaaa86 napisal(a):Ból w klatce piersiowej doprowadził mojego tatę do śmierci. Miał tylko 46 lat-niestety lekarze nie byli w stanie podać przyczyny. przeprowadzono sekcje zwłok i zwracam się z prośbą o przetłumaczenie wyniku gdyż niestety lekarz prowadzący mnie...zbył. Będę ogromnie wdzięczna
" Necrosis haemorrhagica pancreatis incipiens. Arteriosclerosis generalisata mediocris gradus. Hypertrophia minoris gradus et fibrosis dispersa myocardii ventriculi sinistri cordis. Oedema focale pulmonum. Hyperaemia ogranorum internorum. Status post tatuationem et iniectionem"
Z góry baaardzo dziękuję


Nie mogę niestety opisać całości,ale z tego co rozumiem to miedzy innymi,Twój tata miał zaawansowaną miażdżycę tętnic.W następstwie tej choroby światła tętnicy mogą się zamknąć z powodu nagromadzonego w niej tłuszczu i prawdopodobnie doprowadziły do zawału serca,a następnie do śmierci.Z tego też powodu Tata Twój mógł odczuwać silny ból w klatce piersiowej
Z drugiej strony nie rozumiem jak lekarz mógł zbyć Cię,nie podając przyczyny zgonu.To jest po prostu okrutne.Wynika z tego że nadal w środowisku lekarskim panuje zwykła bezduszność i nawet horrendalne zarobki tego problemu nie załatwiają.To jest po prostu obrzydliwe.
Pozdrawiam.Jestem zbulwersowany.
napisał/a: lenkaaa86 2010-10-01 11:00
Do dziś dla mnie jest to również niepojęte. Przez ponad godzinę siedziałam tam u niego i pielegniarka cały czas mówiła "zaraz lekarz przyjdzie". Przyszła i stwierdziła że skoro leży nie może go dusić, odwróciła się na pięcie i na moich oczach tato zmarł. Z niejasnych przyczyn musieli sekcję wykonać ale żeby dostać akt zgonu musieli coś napisać. No i napisali-nagłe zatrzymanie akcji serca-niewydolność krążenia. A tych wyników niestety lekarz nie potrafił przetłumaczyć, pani doktor powiedziała tylko "nic jasnego z tego również nie wynika". dziękuję bardzo za wyjasnienie