Rak trzustki - brak nadziei zgaszonej przez lekarza

napisał/a: kumpelkanaszelkach 2011-07-09 11:59
Ogromnie przytłaczająca jest pustka po Jej śmierci, ale najgorsze jest ciągłe zmaganie się z życiem bez pomocy Mamy...
to egoistyczne, wiem,
ja jestem starą babą, ale bez Mamy sobie nie radzę - bo to było jak zabezpieczenie - idę w świat, sparzę się i mam do kogo wrócić
teraz jest tak że muszę we wszystkim radzić sobie sama, rodzina się rozpadła, każdy żyje po swojemu
z dalszej rodziny NIKT nie zapytał czy nam w czymś nie pomóc, do krytykowania pierwsi, do pomocy nie ma nikogo
jest mi coraz cieżej :(
napisał/a: agata198711 2011-07-09 23:21
Ech...
Tak jest zawsze gdy umiera ktoś bliski, ale..choć niewątpliwie ból po stracie bliskiej osoby jest duży trzeba iść dalej. Wierzyć w to, że jest gdzieś blisko tylko nie możemy jej zobaczyć... Tak naprawdę umarli, których kochaliśmy nigdy nas nie opuszczają... żyją w nas, w naszym mózgu, sercu i ujawniają się gdy tego mocno potrzebujemy...
napisał/a: Vieri 2011-07-10 04:36
napisal(a):
Tak jest zawsze gdy umiera ktoś bliski, ale..choć niewątpliwie ból po stracie bliskiej osoby jest duży trzeba iść dalej. Wierzyć w to, że jest gdzieś blisko tylko nie możemy jej zobaczyć... Tak naprawdę umarli, których kochaliśmy nigdy nas nie opuszczają... żyją w nas, w naszym mózgu, sercu i ujawniają się gdy tego mocno potrzebujemy...


I to wiara jest tą nadzieją...
napisał/a: Iwanka1976 2019-03-17 22:57
Mam tak samo. Dwa miesiące leczenia przeciwbólowymi. Skierowania na szpital nie chciał dać bo na ból brzucha nie przyjmują. Wreszcie USG tomograf i rąk w trzonie i ogonie z nacieki na jelito cienkie i grube i żołądek. Jesteśmy swą tygodnie po pobraniu wycinka. Wynik już jest. Mama nie ma apetytu drażnią ja zapachy. Wymiotowała dwa razy fusiastym szambem. W środę jedxiemydo centrum do Wieliszewa i wieczorem do profesora z Warszawy. Ale jest źle. I najbardziej boli to że człowiek musi umierać w cierpieniu i tak szybko. Boje się że do chemioterapii jej nie zakwalifikują. Ciężka znaleźć słowa na to co czuję. A co musi czuć ona?