Wyleczona niedoczynność czy jak?

napisał/a: Nika90 2010-09-28 13:49
Witam. Mam pewien problem - otóż od ok 10 r.ż. leczyłam się na niedoczynność tarczycy... chyba (letrox). Jednak kilka lat temu przestałam chodzić do endokrynologa. Ostatnio robiłam dwukrotnie badanie TSH i ku mojemu zdziwieniu oba wyniki były w normie (jedno 3,5 drugie 4, a norma do 5). Rodzinny stwierdził, że jest ok i leki mogą tylko wszystko rozchwiać. Mimo to dostałam skierowanie do endokrynologa. I tak się właśnie zastanawiam czy w ogóle jest sens tam iść. Jako że w internecie znalazłam o pani doktor endokrynolog do której idę wiele negatywnych opinii to pewnie skoro TSH mam w normie sama nie będzie wiedziała po co przyszłam.
Z tego co pamiętam wcześniej chyba niewiele razy miałam robione badanie TSH, za to co pół roku miałam USG tarczycy. Nie mam pojęcia niestety co tam wychodziło. I tu pojawia się moje pytanie... Czy możliwe jest żeby TSH było w normie a na USG wychodziło coś nie tak? (pytanie czysto teoretyczne ale dla mnie dość ważne, bo mam wrażenie, że sama będę musiała panią doktor na wszystko naprowadzić). Czy to normalne, że USG miałam tak często? To znaczy, że coś musiało być nie tak, czy po prostu robi się to badanie raz na pół roku tak na wszelki wypadek?
djfafa
napisał/a: djfafa 2010-09-28 13:59
Masz jakieś objawy niedoczynności?
napisał/a: Nika90 2010-09-28 14:36
Głównie takie, że pomimo diety i regularnych ćwiczeń ciągle tyję. Poza tym mam problemy z koncentracją i nieregularne miesiączki tj albo trwają bardzo długo 3-4 tygodnie, albo przez kilka miesięcy nie mam w ogóle. Wypadają mi włosy całymi garściami.
Wiem, że to niekoniecznie może być przez tarczycę, jednak mam wrażenie, że jak brałam leki to było o wiele lepiej.
djfafa
napisał/a: djfafa 2010-09-29 07:38
Określiłbym w takim wypadku Ft3 i Ft4, w mojej ocenie takie TSH + ojawy wskazują na konieczność leczenia niedoczynności.
napisał/a: Nika90 2010-10-02 15:45
Dzięki za odpowiedź.
A czy w takim razie ft3 i ft4 mogą nie być w normie nawet jeśli TSH jest ok?

I wiesz może jak to jest z tym usg? Można zdiagnozować niedoczynność tarczycy na podstawie usg? Albo jakieś inne zaburzenia, przez które przez wiele lat musiałam brać letrox? (Endo mówił, że do końca życia)
djfafa
napisał/a: djfafa 2010-10-02 18:18
Prawda jest taka że optymalne TSH ma max 2,5. Taka jest np. norma maxymalna w USA, wartości powyżej już są leczone. U nas jest inaczej, ale mądry endo na podstawie objawów i takiego TSH rozpocznie leczenie.
Co do Ft3 i Ft4, jeżeli będziesz miała powyżej średniej to bedzie ok. ale jeżeli będą one niskie to będzie koljny dowód na niedoczynność.
USG, oczywiście że dużo można powiedzieć na jego podstawie, można zdiagnozować proces zapalny czyli Hasimoto lub Graves Besadov, można na podstawie obniżonej echogiczności stwierdzić tzw. leniwość tarczycy, no i oczywiście zobaczyć wszelakie guzki.
Z własnego doświadczenia powiem Ci że przez dłuższy czas miałem mimo leczenia TSH na poziomie 3, niby w normie, ale jednak w normie wiec endo nie widział problemów, dopiero za pomocą diety i suplementów zbiłem TSH do 1 i teraz naprawdę mogę poweidzieć że leczenie przyniosło poprawę.